Sporo wydarzyć się mogło od ostatniego czasu kiedy pisałam, o tym co warto ubrać na rower w jesiennej aurze. Spadł pierwszy śnieg. Niebieski przeżył swoją pierwszą domówkę. A, że stoi w strategicznym punkcie mieszkania, w przejściu z pokoju do kuchni, zachwycał swoją urodą (taką mam przynajmniej nadzieję ;) ,ale i pobudzał do rowerowych tematów.
Oto jedna z historii, które się uknuły pewnego wieczoru..
